język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt


Do Pana Piotra Dmochowskiego

02.08.2017, 01:51
Małgorzata
Panie Piotrze,
nie wiem gdzie mam to napisać, więc napiszę tutaj.
Chciałam po prostu Panu ogromnie podziękować za całą tę pracę jaką, przez lata włożył Pan w dokumentowanie wszystkiego co dotyczy Mistrza. Nawet nie potrafię ująć w słowa jak wiele znaczy to dla mnie, a na pewno też dla wielu innych osób, że możemy dziś odkrywać to wszystko, słuchać wielogodzinnych rozmów z Mistrzem, oglądać obrazy przez Pana kolekcjonowane itd. Nie ma drugiej osoby, która zrobiłaby tak wiele, by podtrzymać pamięć o Mistrzu. Bardzo Panu dziękuję za to wszystko.

02.08.2017, 09:05
Piotr Dmochowski
Pani Malgorzato,

Sprawila mi Pani wielka przyjemnosc. Dziekuje.
Przy okazji sygnalizuje, ze trwaja prace nad wydaniem, w formie papierowej, drugiego tomu korespondencji jaka wymienilismy z Mistrzem. Sadze, ze wczesna jesienia ksiazka ukaze sie juz na polkach ksiegarskich. Prosze mi wowczas przypomniec (piszac na adres mojego maila: p.dmochowski@noos.fr), a wysle ja Pani z dedykacja.

Klaniam sie Pani pieknie i pozdrawiam Ja serdecznie.

Piotr Dmochowski

02.08.2017, 17:43
Małgorzata.P
Na pewno napiszę, dziękuję. :)

30.09.2017, 11:36
Kamil Dawid C.
My tu gadu-gadu na forum, a tutaj kolejna kniga.
Nie ma opcji, trzeba zamawiać.

Panie Piotrze, tak z "żydem" na okładce. ;-) ;-)

https://beks.pl/produkt/beksinski-dmochowski-listy-1999-2003/

10.11.2017, 10:30
Kamil Dawid C.
Wczoraj Pan powiedział na spotkaniu: ,,...czy On uważał mnie za przyjaciela, to ja nie wiem, bo on słowa przyjaciel właściwie nigdy nie używał".

Panie Piotrze, powiedział, powiedział i to na wizji, nie było tak źle, no chyba, że się Mistrz zagalopował w konwersacji. ;-)

Czas ok. 4:44:
https://www.youtube.com/watch?v=VAT4ZCn6hBQ

12.11.2017, 20:42
bartosz
Kilka zdań po spotkaniu w NCK. Pomimo tego, że o większości historii związanych z Beksińskim już wielokrotnie słyszałem to sam fakt, że mogłem je pierwszy raz usłyszeć bezpośrednio od uczestnika tych wydarzeń było bardzo ciekawym doświadczeniem.
Jak patrzyłem na gesty, pewne zwroty językowe których pan Dmochowski używa, jak dziękuje za każdym razem za mikrofon czy za jakieś miłe słowo od publiczności, to miałem wrażenie, że Pan właśnie rozmawia z Beksińskim, pani Beksińska podaje herbatę a ja sobie siedzę gdzieś na podłodze w pracowni na Sonaty! Dziwne i miłe uczucie. Poza tym uważam, że bardzo pięknie i merytorycznie były oceniane przez Pana książki czy filmy o Beksińskich które powstały w ciągu tych ostatnich lat.
Nie wiem jak wyglądały pozostałe spotkania ale to krakowskie uważam za ciekawe i udane (no może poza tymi fragmentami kiedy Pan uporczywie dodawał sobie za każdym razem 20,25 lat do swojego wieku) i bardzo dziękuje, że zechciał się Pan tu w Krakowie z nami zobaczyć.
PS wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku będę miał okazje spełnić swoje marzenie i zobaczyć resztę „zwierząt” – bardzo z tego powodu się cieszę!

13.11.2017, 00:23
Michał Kątny
Zapis ze spotkania w NCK w dniu 11 listopada 2017.
Robił Pan i robi piękne rzeczy!
Dziękuję!

https://youtu.be/d11zmUjgrvY

16.11.2017, 11:49
Girguś
Szanowny Panie Piotrze!

Piszę do Pana z pytaniem jak rozpoznać, które dzieło Mistrza faktycznie wyszło spod jego ręki,a które jest zręcznie podrobione? W jaki sposób Beksiński sygnował swoje grafiki komputerowe i rysunki? Czy każdy posiadał podpis i datę?

Portale aukcyjne pokroju OLX i Allegro często oferują przede wszystkim szkice Mistrza z widniejącym na nich podpisem w różnych miejscach (na dole po prawo i lewo. Na górze). Prawie wszystkie oferty nie posiadają certyfikatu autentyczności, więc kupowanie wiąże się z ryzykiem.

Z góry dziękuję za odpowiedź i bardzo serdecznie pozdrawiam.
J. Girguś

18.11.2017, 13:16
Kamil Dawid C.
Panie Piotrze, uprzejmie proszę przeczytać mój post (18.11.2017, 13:09), w temacie Zofii Beksińskiej, chodzi o obraz z 1978 roku.

http://beksinski.dmochowskigallery.net/forum.php?id=1632

18.11.2017, 23:04
Piotr Dmochowski
Ale na czym polega pana pytanie? Bo te obrazy rzeczywisice wisialy w dawnej sypialni u Mistrza. Czy pyta Pan o dalsze? Byl jeszce krzyz z drabina i wrak samochodu. Obraz glowki wylaniajacy sie z ciemonsci byl przyczepiony do zewnetrznej strony drzwi ubikacji.

Klaniam sie

PD

19.11.2017, 13:02
Kamil Dawid C.
Bardzo dziękuję za odzew Panie Piotrze.

Istotnie, brakuje znaku zapytania w moim wpisie i trzeba się domyślić, o co chodzi.
Już nie chcę powtarzać jak mantrę, że brakuje opcji "edytuj", a pisać sprostowanie, to z kolei mam nieodparte wrażenie zaśmiecania forum...

Odnośnie główki wyłaniającej się z ciemności, czy jak ja go nazywam Nosferatu (kojarzy mnie się z filmami Herzoga i Murnaua, w których są podobne kadry), chciałem tylko poinformować o braku dzieła na pańskiej stronie, o czym piszę w 2 punkcie: ,,W tym miejscu sygnalizuję Panie Piotrze, że nie ma tego obrazu w Pana galerii (sale muzealne), obraz z 1978 roku", a że jeszcze wymienił Pan dwa obrazy należące do "zwierząt domowych", to już w ogóle wyśmienicie i na to nawet nie liczyłem. Bardzo dziękuję.

Ten krzyż z drabiną, to ten z 1983 roku (Arkady, T.Nyczek, str.111; BOSZ-art, Beksiński 2, str.68; Ramsay, str.24; ten mały BOSZ-art, str.45) ?
Choć skromnie chciałem zwrócić uwagę, że w albumie Ramsay jest datowany na 1980 rok i również go nie widzę na pańskiej stronie.

Natomiast wrak samochodu, o którym Pan napisał, to ten jak nazywają 126p ? Ale nie o ten pewnie chodzi.

Bo jak go nazywam Forda Sierra, o ile pamięć mnie nie myli jest/był Pana własnością, dlatego go wykluczam.

21.11.2017, 17:37
Kamil Dawid C.
Panie Piotrze, chciałbym się dowiedzieć odnośnie jednego z moich ulubionych obrazów Mistrza.
Oto:
http://beksinski.dmochowskigallery.net/galeria_zoom.php?artist=52&picture=2498

https://beks.pl/produkt/zdzislaw-beksinski-obraz-ae75-2/

Jak to z nim było?
W filmie "Ostatnia rodzina" można go zobaczyć w dwóch miejscach mieszkania Tomka.
W jednej scenie wisi w przedpokoju, zaś w kolejnej Chyra grający Pana ogląda dzieło tuż za drzwiami w pokoju.
Nigdzie nie spotkałem się żeby był wymieniony w albumach, czy Sanoku jako Tomka, jak np. Nevermore, morze, stożki, postać na krześle itd. Ale OK, to film także...

Pytania:
1. To było "zwierzę domowe" ogólnie domu Beksińskich?
2. Od 1975, czyli od jego namalowania był w domu Mistrza, aż do momentu oddania do Muzeum w Sanoku, w którym obecnie się znajduje (moim zdaniem zawieszony w mało atrakcyjnym miejscu w sensie ekspozycji, nie chodzi o Sanok ). W którym roku obraz powędrował do Muzeum w Sanoku? To było w latach 80-tych?
3. Znam opowieści Mistrza w obecności Tomka i Pana np. o Nevermore (fonoteka), czy Beks coś opowiadał na temat wyżej omawianego obrazu, jeśli tak, to jakie słowa padły. Jak wiadomo nie musiał być wybitny (słaby również być nie mógł), Mistrz przecież lubił zostawiać niektóre dzieła chociażby z przyzwyczajenia.
4. Jakie jest pańskie zdanie na temat tego dzieła?

Obiecuję, że już nie będę przynudzał, bo wyczuwam, iż z lekka męczę. ;-)
Ale nie moja wina, jak również Pana, że na tych wszystkich spotkaniach lecą takie pytania, od których się ziewa, ponieważ słyszało się to dziesiątki razy...

24.11.2017, 16:55
Kamil Dawid C.
Jeśli ktoś z forum ma wiedzę na temat ww. obrazu, to oczywiście będę bardzo wdzięczny i z góry się kłaniam oraz dziękuję.

Pan Piotr, wiadomo jest często, ośmielę się powiedzieć chimeryczny (oczywiście, to szanuję i rozumiem), także odpowiedź może wcale nie nadejść.

Nie ukrywam i żadna to tajemnica, iż bardzo mnie zależy.
Pisząc ten post, zerkam co chwilę na reprodukcję tego dzieła wiszącego w moim domu.

24.11.2017, 20:13
Piotr Dmochowski
Ten obraz byl jednym z tych ktore wybral sobie Tomek, poniwaz do momentu kiedy zawarlem z Beksinskim umowe, mial on prawo do jednego obrazu rocznie ktory mu dawal w prezencie ojciec mogl sobie dowolnie wybrac i w 175 chyba roku wybral wlasnie tn. Potep obraz wisial u niego w mieszkaniu ktore mu kupil ojciec w Warszawie. Ja zobaczlem ten jak ikilkanascie innych obrazow ktore wisialy u Tomka gdy tylko poznalismy sie z cala ich rodzina i Tomek na moja prosbe zaprowadzil mnie do siebie(a bylo to o kilkadziesiat metrow od bloku Mistrza). Ten obraz, jak i pozostale obrazy Tomka staralem sie od niego odkupic, ale nie chcial mi go sprzeda. Jeden tylko obraz udalo mi sie od niego wyciagnac bo potrzebowal pieniedzy na plyty grmafonowe do swoich audycji radiowych. Po smierci Tomka przypomnialem Beksinskiemu ze nasza umowa zastrzegala ze w razie zerwania jej przez niego, jabede mial prawo wybrac z wszystkich obrazow jakie beda w posiadaniu Mistrza 50 dlamnie. Otoz wszystkie obrazy Toka znalazly sie w posiadaniu ojca. Niestety, Beksinski odmowil mi dotrzymania slowa i wyboru mi nie dal. Tlumaczyl to tym ze przed smiercia Tomek chcial (tak zreszta jak pani Zosia) by ich obrazy powedrowaly do Sanoka. Totez po kilu probach, o ktorych moze Pan przecztac w Listach ktore sie ostation ukazaly drukiem, przestalem nalegac. I wszystkie obrazy Tomka, pani Zosi iobrazy ze scian u beksinskiego zostaly przez niego przekazane Sanokowi. Nie wiem tylko czy fizycznie byly one oddane zaraz po smierci Tomka cz potem wraz z calym dobytkiem po smierci Mistrza ktory swoim testamentem przekazal wszystko muzeu w Sanoku.
Man nadzieje ze wyczerpujaco odpowidzialem na Pana pytanie
Klaniam sie pieknie
Piotr dmochowski

25.11.2017, 12:03
Kamil Dawid C.
Jeszcze raz bardzo dziękuję.

26.11.2017, 03:25
Marcin
Ten obraz wisiał u Tomka, jego reprodukcja zdobi okładkę płyty grupy Collage "Safe" z 1996. Jego zdjęcie na potrzeby okładki wykonał Tomek osobiście. Pytany przez członków zespołu o zgodę na wykorzystanie obrazu (była obawę czy Pan Zdzisław się zgodzi), Tomek odparł że obraz jest jego i może robić z nim co chce :) Obecnie obraz wisi w Sanoku.

26.11.2017, 21:29
Martyna
"Obecnie wisi w Sanoku", taaaa, a kto o tym nie wiedział?
Obraz cudny, ale faktycznie zawsze wisi w dupnym miejscu.

26.11.2017, 21:35
Martyna
Raz nachylony przy suficie, raz przy windzie. Można wiedzieć, co za baran bez wyczucia, te obrazy wiesza?

26.11.2017, 23:40
Marcin
"(...) taaaa, a kto o tym nie wiedział?"
Proszę wierzyć, są tacy to nie wiedzą :)

27.11.2017, 09:25
Kamil Dawid C.
To o czym napisałeś Marcin, wywietrzało mi z głowy.
Rzeczywiście, nawet chyba to było w książce W.Weissa, coś tak kojarzę...

Dziękuję.

27.11.2017, 10:23
Kamil Dawid C.
Tak, to ta książka.

Jednak Mistrz zaakceptował projekt.
W.Szadkowski (Collage): ,,...Oczywiście tata musiał zaakceptować użycie jego obrazów. Ale kiedy posłuchał naszej muzyki, wyraził zgodę".

W sumie obrazy poszły na dwa LP:
Moonshine (obraz Tomka, ten z postacią na krześle), oraz Safe (obraz Tomka, ten, o którym mowa w temacie).

Ale zgadza się, zdjęcia wykonał sam Tomek (nikomu innemu nie pozwolił), zdjął ze ściany obrazy, popstrykał i wybrał najlepsze w jego odczuciu na albumy.

04.12.2017, 21:36
Martyna
Wszystko fajnie, tylko gimbaza i jakieś leszcze widzę, że to czytają oraz wklejają na fejsbooki i udają mądrych. Kradną z tej strony wiadomości. Ale z drugiej strony nic nie pisać?

05.12.2017, 08:33
msbg
Serio?? Jakie to słabe... A czyje posty widziałaś skopiowane?

27.06.2018, 13:11
Kamil Dawid C.
W dniu urodzin życzę Panu wszystkiego co najlepsze. Sto lat!!!

28.07.2018, 16:49
Kamil Dawid C.
Album Ramsay. [1991]

Podobno Mistrz bardzo lubił ten album, Pan Panie Piotrze stanowczo nie.
Ja osobiście mam do niego sentyment mimo przygaszonych kolorów uważam go za kultowy.
Chyba jest jednym z najczęściej przeze mnie oglądanych.
Poza tym ma zaletę, format 26,8 x 26,8 cm, niecałe 100 stron, więc wygodnie się ogląda w łapach. ;-)

Panie Piotrze, pamięta Pan jaki był nakład tego albumu?
Chyba tego dużo nie wyszło?

29.07.2018, 21:49
Piotr Dmochowski
Szanowny Panie,

Nie mam panskiego adresu mailowego, totez odpowiadam poprzez forum.

O ile pamietam naklad wyniosl dwa lub trzy tysiace egzemplarzy. Ja wzielem dla siebie dokladnie 1000 egzemplarzy za sume 100 tysiecy frankow, bo taka byla umowa z wydawnictwem Ramsay. To znaczy w calosci pokrylem koszt wydania. Ramsay mial nadzieje ze zrobil zloty interes bo wszystkie koszta ponioslem ja. Niestety zlotego interesu nie zrobili ani oni ani ja. Albumu nie chcial kupic nikt ani w paryskich ksiegarniach ani w mojej galerie. Tak wiec owe 1000 niesprzedanych egzemplarzy pozostalo mi w rekach. Egzemplarze ktore zostaly wydawnictwu chyba poszly na przemial. Winien za ta porazke jestem ja, bo zaufalem im jako profesjonalistom i nie sprawdzalem ich w miare przebiegu prac. Od tego czasu wzystkie wydawnictwa albo robie sam albo dokladnie patrze ludziom na rece.
Totez moje albumy wydrukowane w Korei sa bez zarzutu, tak jak i katalog obecnej wystawy w Warszawie. Wydawnictw Miejskiej Galerii Sztuki w Czestochowie oraz w Nowohuckim Centrum Kultury tez sa udane. Najlepszym dowodem jest to ze te placowki nia maja zadnych trudnosci w ich rozprowadzaniu.

Klaniam sie pieknie

Piotr Dmochowski

13.08.2018, 20:57
Kamil Dawid C.
Bardzo dziękuję za odzew i przepraszam, że dopiero teraz odpisuję.

Aż wierzyć się nie chce, że z tym albumem było tak pod górkę w sensie komercyjnym.
Nie ma tego złego, zatem Ramsay zrobił się samoistnie nakładem limitowanym, wręcz kolekcjonerskim, co sprawia, że jest kultowy, tak jak wcześniej wspomniałem. ;-)

Odnośnie Francji, tam zawsze miał Pan ekstremalnie ciężko z tymi mendami, przez które musiał się Pan codziennie drapać, bo tak gryzły.
Zawsze podziwiałem Pana za upór i to bez jakiegokolwiek przymilania, po prostu szczerze...

Słusznie, wypluł Pan cały jad w "Zmaganiach", co było w pewnym sensie terapią na niezrozumienie, kłody rzucane pod nogi i wreszcie samotność i ogólną w tamtym czasie beznadzieję. Ukłony dla pańskiej żony zwłaszcza w tamtym ciężkim okresie życia.

Jestem przekonany, że Mistrz wiele pańskich działań doceniał, tylko widomo jaki był "wylewny" z okazywaniem emocji, czysty Stanisław.
W końcu jako jedyny z rodziny, gdy kurz opadł, przekonał się do knigi "Zmagania o Beksińskiego".
A może już wiele wcześniej, tylko zachowywał pozę przy Zofii i Tomku, żeby nie drażnić?
W końcu Mistrza inicjatywa "wypalenia fajki pokoju", również była wymowna, a przecież jeszcze wtedy żył Tomik, który zarzucał Zdzisławowi brak lojalności względem Zofii.

13.08.2018, 22:57
Flood
Zdecydowanie podpisuję się pod tym co napisał Kamil.

16.08.2018, 18:43
Paweł
Panie Piotrze, wszyscy obecni,

chciałbym zapytać o pewien obraz z lat 80.:
http://beksinski.dmochowskigallery.net/galeria_karta.php?artist=52&picture=3368
Jest w moim odczuciu wspaniały: przyciąga, hipnotyzuje, powala. Ruch, dynamika, brutalność - absolutny geniusz.

Czarno-biała reprodukcja została opublikowana w albumie Wiesława Banacha, "Zdzisław Beksiński. malarstwo okresu fantastycznego", Rzeszów 2009, s. 48.

Czy widział Pan, Panie Piotrze - albo ktokolwiek ze zgromadzonych tu miłośników twórczości Mistrza - ten obraz gdzieś na żywo?
Czy jest gdzieś może jego kolorowe zdjęcie?
Jaka była kolorystyka?
Kto jest właścicielem?
A może jest w jakimś muzeum?

Będę wdzięczny za wszelkie informacje, napiszę też do p. Banacha. Jeżeli czegoś się dowiem, dam tu znać.

16.08.2018, 19:22
Piotr Dmochowski
Drogi Panie,

Obraz jest rzeczywiscie jednym sposrod najwybitniejszych. Zupelnie sie z Pana ocena zgadzam. Niestety nigdy na jego trop nie trafilem.Byc moze byl sprzedany w Niemczech na wystawie jaka Mistrzowi zrobil w latach siedemdziesiatych w pewnym domu towarowym jakis czlowiek ktorego nie znalem. Tam sprzedalo sie za bardzo skromne ceny szereg wybitnych prac z ktorych kilka udalo mi sie po latach odkupic od ich niemieckich nabywcow. Ale czy obraz o ktory Pan pyta nalezal do tej serii, nie wiem.

31.08.2018, 07:16
Paweł
Niestety, w Sanoku nic więcej nie wiedzą. Sleipnir - tak go nazywam w myślach - trafił do zbiorów prywatnych, prawdopodobnie za granicę. Dalszych informacji brak. Być może kiedyś wypłynie na jakiejś aukcji i będzie o nim głośno. Kupić co prawda nie dam rady, ale nacieszę oczy.

Z wyrazami szacunku...

15.10.2018, 10:53
Kamil Dawid C.
Tutaj masz w kolorze.
Niestety nie znam źródła skąd to zdjęcie.
Po prostu od dawna miałem go w kompie.

https://imgur.com/a/RqlHYTm

Wyślij komentarz »


język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | webmaster | kontakt