język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt

30.01.2011, 10:54
Wielokrotnie spotykam sie w blogach i facebookach z utyskiwaniem milosnikow Beksinskiego ze nie widzieli jego oryginalow, bo te sa daleko, w Sanoku. Przeciez w srodkowej Polsce, w Czestochowie jest jego muzeum! Czemu wiec narzekac ze taki szmat drogi trzeba zrobic zeby sie z nim bezposrednio spotkac? Do Czestochowy sa czeste pociagi i autobusy. Po dwoch godzinach jazdy ze stolicy jest sie na miejscu. A same muzeum jest polozone dokladnie u stop Jasnej Gory, w centrum miasta. No i sposob w jaki pokazane sa prace Mistrza jest bardzo udany : eleganckie wnetrza, dobre, kadrujace oswietlenie obrazow i rysunkow, ciekawa muzyka, dwa monitory z filmami Beksinskiego i o Beksinskim et c. Goraco zachecam fanow do odbycia pielgrzymki do tej swiatyni naszego Geniusza.

Piotr Dmochowski
Wyślij komentarz | Powrót

02.02.2011, 15:26   Rafał Janasz
Niestety nie miałem jeszcze okazji odwiedzenia Sanockiego muzeum , z wiadomych przyczyn które utrudniają spotkanie z pracami Beksińskiego wszystkim jego miłośnikom.

Byłem natomiast w Częstochowie i miałem przyjemność i nieszczęście podziwiać należące do Pana obrazy.

Pisze nieszczęście, bo spotkanie to było zdecydowanie za krótkie a i cały dzień spędzony przed każdym z obrazów to i tak zdecydowanie za mało żeby się nimi nacieszyć. Od tego czasu zżera mnie tez zazdrość w stosunku do właściciela tej wspanialej kolekcji.

Na całą ekspedycję przeznaczyłem cały dzień - mieszkam koło Wrocławia i na miejsce jechałem jakieś 3 godziny pociągiem.
Galeria rzeczywiście położona jest w świetnym miejscu i nie sposób do niej nie trafić.

Co do sposobu pokazania prac mam jednak kilka zastrzeżeń co do oświetlenia - światło pada prosto na obrazy, tak, że nie sposób jest stać na przeciw obrazów by je podziwiać, ponieważ ich środek jest całkowicie niewidoczny z powodu wielkiej białej plamy odbijającego się od nich światła.
A są to obrazy błagające wręcz by podziwiać je stojąc naprzeciw nich a nie zachodząc je od boku.

W galerii przydały by się też krzesła, bo jak już wcześniej wspomniałem mimo przed każdym z obrazów można by spędzić cały dzień nogi nie wytrzymują i w końcu trzeba uciekać z galerii w poszukiwaniu jakiejś ławki.

Muzyka jest rzeczywiście wspaniała i pasuje do całej wystawy, ale niestety jest to dosyć krótki fragment i po jakimś czasie zaczyna naprawdę męczyć monotonią.
Czy nie można by było do muzyki dorzucić jakieś pasujące klimatem utwory ulubionych kompozytorów Beksińskiego?

Dodam jeszcze, że niezmiernie warto zakupić album z reprodukcjami wszystkich obrazów znajdujących się w galerii. Posiadałem oba albumy poświęcone twórczości Beksińskiego wydawnictwa Bosz, oraz album wydany przez Fundację Beksińskiego i żaden z nich nie był w stanie równać się z albumem z Częstochowy. Różnica oddania reprodukcji jest naprawdę kolosalna.
Drugi tom poświęcony rysunkom polecam jedynie najbardziej zagorzałym miłośnikom Beksińskiego - składa się on głównie ze szkicowych rysunków sadomasochistycznych i szkiców do obrazów, a reprodukcje kilku wielkoformatowych rysunków będących częścią wystawy w galerii znajdują się również w pierwszym albumie o malarstwie.

Na koniec mam jeszcze 2 pytania do Pana, Panie Piotrze

1. Dlaczego w galerii nie można robić zdjęć? nie zauważyłem zakazu na drzwiach i zwrócono mi z tego powodu uwagę, a ktoś kto przejechał taki kawał specjalnie żeby podziwiać obrazy chciałby pamiątkowe zdjęcie, chociażby z jednym z nich.
Czy to dlatego że światło lampy błyskowej może zaszkodzić obrazom? Jeżeli tak to zakaz mogę zrozumieć.

2. W galerii można nabyć też kilka nalepek z reprodukcjami obrazów i rysunków. Jest to niesamowicie nietrafiony i głupi pomysł bo co mam zrobić z paroma małymi nalepkami? ponaklejać je po domu czy po ulicach? a jeżeli nie to po co robi się je właśnie w takiej formie?

Wolał bym nieporównywalnie bardziej zakupić sobie plakat z reprodukcją obrazu w skali 1:1 - bez żadnych głupich ramek (a tylko takie widziałem w sprzedaży w internecie i są one chyba robione przez muzeum w Sanoku) i może ewentualnie z małym napisem w którymś rogu obrazu, że jest to reprodukcja pochodząca z wystawy Pańskich obrazów w Częstochowie.
Czy takie coś było by możliwe? Jest to chyba jedyna szansa miłośników Beksińskiego żeby posiadać namiastkę jego twórczości we własnym domu.
Podkreślam jeszcze raz, ze plakat miałby być w skali 1:1.

Pozdrawiam Rafał Janasz

02.02.2011, 20:43   piotr dmochowski
Drogi Panie,



Z zainteresowaniem przeczytalem panski komentarz do mojego apelu o odwiedzanie czstochowekiego muzeum Mistrza.



Szereg uwag wydaje mi sie slusznych i dzis jeszcze zasugeruje je panu dyrektorowi Tarczynskiemu. Mysle w szczegolnosci o kilku krzeslach dla odpoczynku, o pozwoleniu na fotografowanie obrazow (choc wynikalo to z obawy pana Tarczynskiego ze blysk flasza moze zaszkodzic obrazom.Ja jednak nie wierze zeby to w czymkolwiek szkodzilo, tak iz zachece pana Tarczynskiego do nie sprzeciwniania sie fotografowaniu). Wreszczie ma Pan racje z plakatami, choc nie wiem czy zdaje Pan sobie sprawe z kosztow wyprodukowania takiego afisza w skali 1 do 1. Gdyby byla pewosc ze wielu odwiedzajacych go kupi, mozna by bylo podjac ryzyko. Ale skad miec to przeswiadczenie? Tak wiec zasugeruje panu Tarczynskiemu panska prosbe, lecz watpie czy bedzie gotow zaryzykowac tak powazna inwestycje. Bo takie przedsiewziecie jest przedsiewzieciem handlowym w ktore ja sie nie mieszam.Natomias ja moge Panu pomoc w tym sensie ze powierze Panu tak zwany ektachrom obrazu ktory Pana inspiruje. Jest to duzy slajd ktorym drukarze posluguja sie do robienia reprodukcji kazdego rozmiaru, nawet gigantycznego. Jednak musialby mi Pan jakos zagwarantowac zwrot takiego ektachormu, bo to jest bezcenna rzecz, ktorej strata powaznie skomplikowalaby mi zycie (koniecznosc wzywania fotografa z calym sprzetam do Czestochowy i zwazane z tym koszta).



Co do muzyki, to rzeczywiscie jest ona dosc monotonna, ale chodzilo mi o to by nie odwracala uwagi od obrazow, a stanowial tylko przyjemne dla ucha tlo.



Z tego co Pan pisze wnosze ze nie zna Pan moich albumow, a tylko sanockie i czestochowskie.



Pozdrawiam serdecznie i klaniam sie



Piotr Dmochowski

15.02.2011, 22:04   Kukulka
Witam.
Bardzo chciałam Panie Piotrze podziękować za możliwość obejrzenia obrazów Beksińskiego w Częstochowej . Chciałam również zwrócić uwagę na śmieszność wypowiedzi ludzi którzy narzekają na zbyt dużą odległość do galerii czy do muzeum - mieszkam 2 godziny drogi od Sanoka a 6 godzin drogi od Częstochowy i mimo to byłam w Sanoku i w Częstochowej ponieważ moim największym marzeniem było zobaczenie na żywo obrazów mistrza Beksińskiego. Dla chcącego nic trudnego. Co do muzeum to w przeciwieństwie do galerii w Częstochowej oświetlenie jest dużo lepsze aczkolwiek w Częstochowej jest niezapomniany klimat. Sanok: minusy- niemiła obsługa, cena biletu, kiepska jakość pocztówek itd, plusy - możliwość odwiedzenia grobu rodziny Beksińskich (cmentarz znajduje się na ulicy Głogowej) możliwość robienia zdjęć ( 30 zł), możliwość kupienia plakatów z obrazami Beksińskiego, miejsce muzeum - zamek.
Częstochowa: minusy - kiepskie oświetlenie (światło odbija się od obrazów i trudno zauważyć detale, które są bardzo ważne), krótka ścieżka muzyczna, plusy - bardzo sympatyczny Pan na recepcji od którego można się dowiedzieć ciekawych informacji, piękne reprodukcje które można przykleić na przykład na notebook itd (jakość reprodukcji jest doskonała), cena reprodukcji jest bardzo niska tak więc każdy może się w nie zaopatrzyć, i tak jak już wcześniej napisałam niezapomniany klimat. Planuję jeszcze raz odwiedzić Sanok jak tylko rozbuduje się muzeum i zostaną wystawione wszystkie obrazy Beksińskiego. Jestem niezmiernie wdzięczna Panu za to że ofiarował Pan swoją kolekcje galerii w Częstochowej.

P.S. Gdyby jakiś idiota brutalnie nie zamordował Pana Beksińskiego 24 lutego ( tak jak ja - co dla mnie jest pewnego rodzaju symbolem) obchodził by swoje urodziny.

16.02.2011, 13:21   dmochowski
Droga Pani,



Dziekuje za komentarz wpisany do mego wirtualnego muzeum Zdzislawa Beksinskiego. Zmartwila mnie uwaga pani o swiatlach w Czestochowie. Bo swiatla te byly specjalnie wystudiowane by oswietlaly caly obraz w jednakowy sposob i niczego nie oswietlaly na zewnatrz obrazu. To sa specjalne lampy hallogenne, ogromnie drogie i wymagajace specjalnej i skomplikowanej instalacji elektrycznej. Tak wiec jestem w kropce, bo wlasnie z nich bylem najbardziej dumny Tak wiec zapytuje : czy z ich powodu wiekszy jest dla widza problem z widzeniem obrazu czy tez wieksza jest awantaz ze stworzonej dzieki nim atmosfery (ktora Pani podkresla a ktora wynika wlasnie z tych swiatel)?



Pozdrawiam serdecznie i klaniam sie



Piotr Dmochowski

16.02.2011, 20:09   Kukulka
Witam serdecznie.
Co do tego oświetlenia to podpisuję się w stu procentach pod opinią Pana Rafała " ...światło pada prosto na obrazy, tak, że nie sposób jest stać na przeciw obrazów by je podziwiać, ponieważ ich środek jest całkowicie niewidoczny z powodu wielkiej białej plamy odbijającego się od nich światła.
A są to obrazy błagające wręcz by podziwiać je stojąc naprzeciw nich a nie zachodząc je od boku." W Częstochowie znajdują się dwa moje ulubione obrazy Beksińskiego i przykro mi stwierdzić że podziwianie ich z boku lub z perspektywy ''żaby'' nie było przyjemne. Myślę że gdyby światło było rozproszone to może nie był by taki efekt ale to moja opinia( nie jestem specjalistką). Wiem Panie Piotrze że to bardzo Pana zdenerwowało że tyle pieniędzy i trudu a mimo to się nie podoba oświetlenie ale powinien Pan zwrócić przedewszystkim uwagę na to że sama galeria, muzyka, obrazy, film i efekt całej tej pracy jest zdumiewający i za to jeszcze raz DZIEKUJĘ.

16.02.2011, 20:39   Kukulka
Witam ponownie.
Panie Piotrze mam pytanie odnośnie albumów które można kupić w Pańskiej galerii. Czy można je również nabyć w Polsce i gdzie dokładnie szukać?

Pozdrawiam Klaudia Kuk

16.02.2011, 20:59   Adam H.
Wydaje mi się,że utyskiwanie na temat odległości, oświetlenia, muzyki itd. itp są mocno przesadzone. Szczególnie śmieszy mnie komentarz na temat nalepek. Ja je dostałem od mikołaja w prezencie i powklejałem tam gdzie rysuję, choćby w kalendarzu. Świetny pomysł te nalepki. Po prostu super! W Sanoku obrazy wiszą w warunkach, którym daleko do tych w Ćzęstochowie i co? Nic! I tak warto zobaczyć obie wystawy. A za staranność z jaką wystawia w Częstochowie panu Dmochowskiemu należą się wielokrotne ukłony.

16.02.2011, 21:33   dmochowski
Droga Pani
.......
Cos z tymi swiatlami w Czestochowie trzeba bedzie zrobic, ale narazie mozliwosci sa ograniczone. Bo przyczyna jest tu niski sufit. Gdyby swiatla byly umieszczone o metr wyzej, to nie wpadalyby w obraz i oswietlalyby go bez odbblysku ktory zmusza do ogladania z boku. Ale jak tu podniesc sufit?

Jest wprawdzie nadzieja (narazie mglista) ze na przyszlosc miasto Czestochowa odda nam na muzeum Beksinskiego caly maly budynek polozony niedaleko od obecnej galerii. Wtedy przy pracach nad dostosowaniem postaram sie z dyrektorem Tarczynskim jakos rozwiazac problem swiatla.

Pozdrawiam serdecznie i klaniam sie

Piotr Dmochowski

04.03.2011, 00:40   Krzysztof J
Odnosząc się do komentarza Pana Rafała: przed wejściem na salę galerii, bodajże na szybie, jest umieszczony znak informujący o zakazie fotografowania.
Z pozycji konserwatora dzieł sztuki uważam, że nie jest dobrym pomysłem, aby dozwolone było w galerii wykonywanie zdjęć z lampą błyskową. Pominę tu kwestie zmian w obrazie jakie wywołuje zwielokrotniony, powtarzający się błysk flesza. Przede wszystkim jednak należy zdać sobie sprawę, że zdjęcie z fleszem będzie nieudane z powodu pokrycia tych obrazów werniksem błyszczącym. Po wykonaniu takiej fotografii okaże się, że na środku obrazu mamy białą, wielką plamę. To z pewnością spowoduje frustrację pasjonata, który będzie próbował wykonywać to samo zdjęcie pod różnymi kątami i ustawieniami aparatu, a efekt i tak zawsze będzie nieakceptowalny. Proponuję, by pozwolić na robienie zdjęć po prostu bez flesza, czyli tak, jak jest to rozwiązane w muzeum sanockim. Wtedy nie trzeba będzie się kryć z aparatem po kątach, by pstryknąć sobie detal obrazu na pamiątkę.
Muzyka stanowi doskonałe tło i nie przeszkadzało mi to, że utwór się powtarza. Do świateł też nie mam zastrzeżeń. Krzesła to faktycznie dobry pomysł.

I jeszcze pytanie do Pana Piotra w kwestii ektachromów. Czy mógłby Pan zeskanować jeden z nich na próbę (w wielkiej rozdzielczości, w w punkcie fotograficznym) i zamieścić na swojej stronie? Wielkość takiego pliku byłaby dość duża, kilkadziesiąt MB, może nawet ponad 100. Wtedy każdy zainteresowany mógłby go pobrać na komputer i sobie wydrukować w formacie 1:1. Trzeba tylko się liczyć z tym, że koszt takiego wydruku to byłoby kilkaset złotych, a na to nie każdego w Polsce stać.
Pozdrawiam
Krzysztof J

17.09.2013, 15:54   Mhretab
That kind of thkniing shows you're on top of your game

19.09.2013, 08:51   Karolina
Just the type of inihgst we need to fire up the debate.

20.09.2013, 11:31   Alessandra
This post has helped me think things thrguoh http://vekizgbv.com [url=http://ilfpxjmfgxl.com]ilfpxjmfgxl[/url] [link=http://wfiijhkjpe.com]wfiijhkjpe[/link]

23.09.2013, 06:37   Johan
Shoot, so that's that one suoppses. http://pilndjt.com [url=http://xxwzwferb.com]xxwzwferb[/url] [link=http://nfmvwbv.com]nfmvwbv[/link]

12.11.2015, 10:14   Choi
Thinnikg like that is really amazing

13.11.2015, 04:13   Yahya
I really apcrapiete free, succinct, reliable data like this.

14.11.2015, 17:40   Enzo
Absolutely first rate and copoor-bettpmed, gentlemen! http://qkipgzytfwy.com [url=http://yynfjxbirma.com]yynfjxbirma[/url] [link=http://qbfufwiacaq.com]qbfufwiacaq[/link]

modyfikacje strony
język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | webmaster | kontakt