język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt

01.11.2006, 11:05
01.11.2006, 11:05
Od wielu już miesięcy męczę się nad zebraniem, poklasyfikowaniem i zeskanowaniem całej dokumentacji o mych wysiłkach, trwających od 23 lat, zmierzających do spopularyzowania, zwłaszcza na Zachodzie, sztuki Beksińskiego.

Jest tego wiele tysięcy stron, ale powoli praca dobiega końca. Myślę, że uda mi się oddać całość informatykowi do umieszczenia wszystkiego w rubryce "biblioteka" niniejszej galerii jeszcze przed końcem roku.

Celem moich wysiłków jest, by ci, którzy będą chcieli coś napisać o Beksińskim, znaleźli w tej dokumentacji źródło użytecznych informacji.

Zastanawiam sie tylko, czy rzeczywiście ktoś otworzy ową dokumentację i coś z niej zaczerpnie.

Pociesza mnie tylko fakt, że moja korespondencja z Beksińskim oraz moja ksiażka "Zmagania o Bekińskiego", które opublikowałem w mej "bibliotece", zostały pobrane przez kilka tysięcy ludzi. A wiec ktoś to jednak czyta.
Wyślij komentarz | Powrót

01.11.2006, 12:22   Dmochowski
Nie przecze ze wlasnie o to chodzi. Ale mozliwych lektur (wspolczesnych lub futurologicznych) jego sztuki jest wiele. One sie nie wykluczaja a tylko sie uzupelniaja. On sam byl rzeczywiscie czlowiekiem gleboko zrozpaczonym, bo swiadom smierci (choc nie podejrzewal ze jego wlasna bedzie rownie okrutna i tragicza). Ale i przyszlosci nie widezial w kolorowych barwach. Byl skrajnym pesymista we wszystkim co dotyczylo istnienia czzlowieka i jego wlasnego istnienia. Bylo to tym dziwniejsze ze sam zyl otoczony glaboka miloscia swej zony z ktora byl ogromnie zwiazany oraz w dogodnych warunkach materialnych bo mial szczescie moc zyc ze swojej sztuku. Wprawdzie stale cos go bolalo ale poza tym niemial powodow do rozpaczy. Ale zrospaczony niemniej byl. I widzial przyszlosc w czarni.

Piotr Dmochowski

język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | webmaster | kontakt