język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | kontakt

13.01.2013, 23:44
Dlaczego tak malo mowicie o Beksinskim wokol siebie?
Wyślij komentarz | Powrót

14.01.2013, 23:25   san
Kwestia techniczna. Przydałoby się doczepić i to najlepiej do tej strony jakieś forum. Każda (a przynajmniej większość stron tematycznych jakie odwiedzam) posiada swoje forum, gdzie można prowokować tematy do rozmów. DMOCHOWSKIGALLERY.NET jest najlepszą i najlepiej rozpoznawalną stroną dotyczącą twórczości Beksińskiego (już nie mówiąc o tym, że i najlepiej wykonaną) dlatego naturalną konsekwencją powinno być dołożenie zakładki "forum", gdzie każdy mógłby przelać swoje przemyślenia, pytania, zachwyty a może i odkrycia. Jest to jednak dodatkowe zadanie, które spadłoby na właściciela tej strony, czyli na Pana Panie Dmochowski bo tylko Pan jako właściciel może to zlecić jakiemuś informatykowi.
Wielbiciele Beksińskiego ze wszystkich krajów łączcie się na wspólnym forum !!!

16.01.2013, 09:34   jeng czang
dobry pomysł z forum.czuję się trochę osamotniona,wokół mnie nikt nie zainteresował się Bexą trochę głębiej,ludzie zazwyczaj kojarzą tylko niektóre obrazy,i to im wystarcza.

17.01.2013, 09:01   Filip
Też chętnie pogadał rzeczowo z innym wielbicielami Beksińskiego, ale obawiam się, że formuła forum szybko by się wyczerpała. Obecnie fora internetowe ( przynajmniej te mi znane ) zamordował FB, wszelka aktywność ludzi skupia się tam. Żeby to jeszcze byłą aktywność w miarę sensowna..w przypadku stron poświęconych Mistrzowi są one zwyczajnie słabe i ograniczają się do wstawiania przez ludzi reprodukcji ulubionych obrazów i klikania "lubię to", w końcu to główna funkcja tego serwisu. Oczywiście jeśli takie forum by powstało to pierwszego dnia już bym się rejestrował. Nie mówię nie takiemu pomysłowi, ale mało wierze w przetrwanie forum. Inna sprawa, to jestem ciekaw ilu wtedy znalazło by się ludzi, którzy rozmawiali by o Beksińskim na prawdę sensownie? Poznać innych pasjonatów zawsze dobra rzecz. Pozdrawiam wszystkich "wyznawców" Bexa! ;]

17.01.2013, 23:14   san
Jak widać pojawiło się pytanie a za nim kilka myślę sensownych odpowiedzi (nie ograniczających się do podziękowań czy pozdrowień) czyli mamy nasze "mikro forum". Jest to najlepsze potwierdzenie, że coś takiego jest potrzebne. Zgadzam się, że nie ma rozwiązań idealnych oraz z tym, że wszelkie portale społecznościowe typu Facebook są miejscem na których pojawiają się co najwyżej komentarze w stylu "lubię to" i tym bardziej optuję za pomysłem forum. Będzie miało oczywiście mniejszy zasięg, będzie bardziej hermetyczne, ale właśnie w tym tkwić będzie jego siła tj. będą pisać ludzie którzy mają coś do napisania i nie ograniczają się do zwykłego klikania w gotowe szablony. Ja już mam setki pytań (pewnie nie najmądrzejszych) dotyczących chociażby zawartości tej strony np. jak odbieracie nagrania rozmów Pana Dmochowskiego i Mistrza, na co zwróciliście w nich uwagę bo przecież to kopalnia informacji o psychice, filozofii i otoczeniu Mistrza (i samego Piotra Dmochowskiego). A takich kopalni tu jest więcej ba toż to prawdziwe zaglębie.

22.01.2013, 19:31   jeng czang
rzeczywiście ta strona to kopalnia wiedzy,przeczytałam,przesłuchałam,zobaczyłam wszystko po kilka razy i wciąż czekam na więcej.nie mam natury podglądacza choć moje "lekko chore"zainteresowanie może na to wskazywać,ale strona jest niesamowita.Bexa jest niesamowity.dziwi mnie że nikt nie pomyślał o zrobieniu filmu,z chęcią zobaczyłabym taki w wykonaniu np.Polańskiego

24.01.2013, 23:08   clark_kent
Swego czasu określenie "psychofan Beksińskiego" traktowałem jako istotną składową charakterystyki mojej osoby ;-) I wcale nie chcę przez to powiedzieć, że mi przeszło; wcale nie... I chociaż nie przetrawiłem jeszcze całej zawartości tej strony, a więc nie jestem tak bardzo "na głodzie", to jak najbardziej jestem zwolennikiem forum, na którym moglibyśmy wymieniać myśli na temat Mistrza i jego prac. Nie tak dawno sugerowałem Panu Piotrowi Dmochowskiemu utworzenie profilu na facebook'u, który mógłby trochę rozruszać tę stronę a jednocześnie stanowić zalążek być może jakiejś większej społeczności zainteresowanej Beksińskim, ale ten pomysł nie spotkał się z aprobatą. Dzisiaj sam nie uważam, żeby to był dobry pomysł. Ale forum to jest to!

25.01.2013, 10:25   Filip
Czyli licząc tutaj, będzie już przynajmniej czwórka "psycho-fanów" chętnych do rozmów na takim forum plus myślę Pan Dmochowski. Co do FB jesteśmy widzę zgodni - bzdura na dłuższą metę. liczę, jest na FB teraz 6 stron poświęconych Beksińskiemu, wszystkie równie mało ciekawe ( no ta strona z galerią Sanocką trochę się stara choć słabo). Tylko reprodukcje ( najczęściej z tej strony ) i "lajki" pod nimi. Te całe "lajki" to typowa obecnie forma wyrażania uwielbienia, bardziej skrótowo się już nie da, a większości ludzi pewnie to wystarczy. Czasem ktoś napisze "wonderfull" ale to już wybitne gaduły jak na tę formułę. Tak jak pisze powyżej San - forum było by hermetyczne, to jest pewne. Dzisiaj ludziom nie chce się pisać i wnikać w temat, za dużo zachodu, za dużo innych rzeczy jeszcze do obklikania.

25.01.2013, 17:11   jeng czang
może ktoś z was przypomina sobie którego dnia(chyba to było w fonotece;rozmowy z Beksińskim)omawiane były slajdy starych obrazów???

03.02.2013, 21:50   Adam
Mała uwaga na temat facebooka. Choć jest przez wielu, także i mnie, nielubiany to jest jednocześnie realnie istniejącym i darmowym sposobem zwrócenia uwagi na stronę galerii. Dobre treści bronią się same. Strona tworzona przez pana Dmochowskiego jest najlepszą stroną o Beksińskim. Nie ma potrzeby powielania tego na facebooku ale jest możliwe poszerzenie grona odbiorców tej strony właśnie przez facebooka i trzeba to wykorzystać. Oficjalny profil facebookowy, like na stronie galerii i to wszystko. No i tweeter. Tweeter nie jest w Polsce popularny ale na zachodzie Europy jest. I jak się chce coś spopularyzować w XXI wieku to sorry ale bez tego się nie obejdzie.

11.02.2013, 15:38   L2B
Wcale niemało - w szkole słowem i palcem pokazuję, kto to taki. Dziwią się gimnazjaliści "czemu on i aż dwie godziny, a nie - jak zazwyczaj - Kossak, Matejko i.tp.", a gdy patrzą i widzą, dziwić się przestają i... podziwiają.

język | wybór strony | obecna wystawa | byłe wystawy | nowości

forum | księga gości | o galerii | o właścicielu galerii | linki | logowanie | webmaster | kontakt